Stało się - awaria dysku twardego
Dyski twarde, od momentu wprowadzenia na rynek, stawały się coraz szybsze i cichsze, a ich pojemności urosły już do ponad 400 GB. Niestety, ich niezawodność wciąż nie jest perfekcyjna, a urządzenia często nękane są przez usterki mechaniczne. Oczywiście producenci nie umieszczają takich ostrzeżeń w specyfikacjach produktów.
Z naszych doświadczeń wynika, że użytkownicy dzielą się na dwie grupy. Pierwsza grupa to ludzie dobrze poinformowani, którzy często osobiście przekonali się jak bolesna może być utrata danych. Tacy użytkownicy pieczołowicie, choć często nieregularnie, wykonują kopie zapasowe danych, takich jak poczta elektroniczna, zdjęcia, dokumenty itp. na płytach DVD lub innych nośnikach. W przypadku firm wykonywaniem kopii zapasowych zajmują się pracownicy działu IT lub administratorzy sprzętu komputerowego. Takie działania pozwalają zabezpieczyć cyfrowe zasoby firm przed atakami wirusów, awariami sprzętu, czy też błędami ludzi, które mogą doprowadzić do uszkodzenia sprzętu. Niestety, ta grupa użytkowników stanowi zdecydowaną mniejszość.<0}
Kolejna grupa użytkowników to ryzykanci, którzy nie zabezpieczają się przed utratą danych. Robią tak dlatego, że nie są świadomi, że mogą te dane utracić, albo dlatego, że nie uważają, by ryzyko ich utraty było zbyt wielkie. A przecież dla każdego powinno być oczywiste, że tak złożony element komputer może z dnia na dzień odmówić współpracy. Gdyby taki scenariusz się sprawdził, to przecież wtedy wszystkie dane zapisane wyłącznie na dysku będą nie do odzyskania. Nieprawdaż?
Jak to zwykle bywa, czasem można dostać drugą szansę od życia. I tak np. jeżeli awarii uległa tylko elektronika obsługująca dysk, to napęd wciąż można uratować wymieniając odpowiednie układy. Nawet jeżeli dojdzie do wydarzenia awarii, której wszyscy się obawiają, czyli do uderzenia przez głowicę w powierzchnię dysku twardego, to często uszkodzony jest jedynie niewielki obszar dysku. Jeżeli więc dojdzie do uszkodzenia głowicy czytająco-piszącej to często można odzyskać znaczną część danych - ale wierzcie nam, że koszt takiej operacji jest dość wysoki.
Kiedy więc już dojdzie od najgorszego i okaże się, że wasz dysk twardy jest fizycznie uszkodzony, możecie zadzwonić do fachowców z firm takich jak CBL Data Recovery czy Ontrack, którzy posiadają odpowiednie wyposażenia i laboratoria, w których można przystąpić do odzyskiwania danych. W momencie, gdy dysk twardy w komputerze przenośnym jednego z naszych kolegów uległ zniszczeniu postanowiliśmy powierzyć jego cenną zawartość w ręce pracowników CBL Data Recovery z Kaiserslautern, w Niemczech. Ponieważ w jego dysku uszkodzona była głowica czytająco-pisząca, więc nasz kolega obawiał się, że już nigdy nie odzyskać zdjęć swojej rodziny, ani swoich plików, które znajdowały się na uszkodzonym, 2,5-calowym napędzie.
DALEJ: Szanse i koszta odzyskania danych
 |
| Spis treści |  |
|
|