Cenowa kategoria środka
Wraz z pojawieniem się wymogu podniesienia bezpieczeństwa danych, administratorzy stają przed trudnymi decyzjami. RAID 1 (odbicie lustrzane) jest w wielu przypadkach najprostszym rozwiązaniem. Nie zawsze jednak ich podjęcie jest sprawą prostą, jako że RAID 1 oferuje znikomy wzrost szybkości, w stosunku do konfiguracji jednodyskowej. Co więcej, poświęcenie połowy dostępnego miejsca, raczej nie przydaje popularności temu rozwiązaniu.
Z tych powodów coraz większa liczba decydentów w małych organizacjach interesuje się macierzami RAID 5 z zastosowaniem dysków ATA. Głównym powodem jest cena - te napędy są znacząco tańsze od odpowiedników SCSI, a kontrolery również są rozsądnie wyceniane. Ich wydajność wcale nie leży daleko za dużo droższymi rozwiązaniami SCSI.
Przyglądamy się więc tej nowej, atrakcyjnej i rozsądnie wycenionej kategorii RAID, poddając pięć produktów, będących reprezentantami tej kategorii, naszym standardowym testom. Te produkty, to 2410SA Adapteka, HighPoint RocketRAID 1640, ICP Vortex 8545RZ, MegaRAID 150-4 firmy LSI Logic oraz FastTrak S150 SX4 Promise.
RAID 5: Po co i dla kogo?
W przeciwieństwie do dobrze już znanych poziomów RAID 0 i 1, oferujących albo wyższą wydajność, albo większe bezpieczeństwo na wypadek awarii jednego z dysków, RAID 5 podnosi zarówno wydajność, jak i bezpieczeństwo. Macierz ta wymaga jednak potężnych zdolności obliczeniowych do kontroli jednoczesnych operacji na wielu dyskach twardych, a także do obliczania i zapisu informacji o parzystości na wszystkich dyskach z zestawu. Ta ostatnia funkcja nie wymaga szczególnie złożonej architektury, jednak wraz ze wzrostem tempa transferu danych, proces zapisu danych o parzystości w locie odpowiednio podnosi obciążenie procesora.
Musimy w tym miejscu rozróżnić pomiędzy programowymi macierzami RAID, jak stosowanymi przez HighPoint, i sprzętowymi, w których procesor RISC przejmuje wszystkie operacje obliczeniowe. Promise do swoich kontrolerów wbudowuje swój własny układ XOR, firmy Adaptec, ICP i LSI Logic polegają na wypróbowanych wielokrotnie układach Intela.
RAID 5 wymaga zestawienia co najmniej trzech dysków, dzięki czemu odpowiednio rozproszy dane i bloki informacji o parzystości w całej macierzy. "Zmarnowane" miejsce w tym przypadku obejmuje 33% całkowitej pojemności macierzy, co wciąż jest wartością stosunkowo wysoką. Miejsce wymagane do przechowywania informacji o parzystości zmniejsza się wraz ze wzrostem liczby dysków, choć jednocześnie wzrasta ryzyko awarii jednego z nich. Najgorszym możliwym scenariuszem jest awaria dwóch dysków w tym samym czasie.
Z powyższych rozważań możemy wyciągnąć taki wniosek, że w macierzy czterodyskowej "poświęcacie" ¼ dostępnego miejsca, utrzymując ryzyko wystąpienia najgorszego scenariusza na niskim poziomie. Co więcej, czterodyskowa macierz RAID 5 nie jest ograniczana przez możliwości szyny PCI - 133 MB/s (32 bity, 33 MHz).
Warto w tym miejscu zaznaczyć, iż macierz RAID 5 nie jest raczej stosownym rozwiązaniem w komputerach biurkowych. Nawet w stacjach roboczych RAID 0+1 (zestaw paskowy + odbicie lustrzane), bądź też RAID 10 (odbicie lustrzane + zestaw paskowy), pozostają lepszymi i szybszymi rozwiązaniami, mimo iż wymagają poświęcenia większej ilości miejsca.
DALEJ: Interesujące funkcje
 |
| Spis treści |  |
|
|