Wstęp
Wypróbujcie monitor LCD a poczujecie się w obowiązku go adoptować - nie ma powrotu do monitorów CRT (ang. Cathode Ray Tube). W najnowszych monitorach opartych na ciekłych kryształach znaki są o wiele lepsze i bardziej wyraźne, obrazy nie są zdeformowane a sam monitor jest łatwiejszy w konfiguracji i użytkowaniu. Nie ma już zawracania głowy z ustawianiem geometrii, mory itp. Uzyskujecie wyraźny i prawidłowo usytuowany obraz w ciągu pięciu sekund - tyle właśnie zajmuje działanie funkcji autoregulacji. Monitory te lepiej wyglądają, zajmują mniej miejsca (nawet do tego stopnia, że można je zawiesić na ścianie) i - argument ostateczny - są bardziej przyjazne dla środowiska. Pobierają one trzy razy mniej energii.
Bezpodostawna krytyka
Używając monitora LCD można spojrzeć z perspektywy na krytykę zgłaszaną pod adresem tej technologii. Pierwszym punktem poddawanym krytyce jest kiepski czas odpowiedzi ciekłych kryształów. Rzeczywiście początkowo może to być denerwujące, ale prędko o tym zapomnicie, nawet jeśli jesteście zapalonymi graczami, uznającymi jedynie Quake. Czasy odpowiedzi większości monitorów dostępnych aktualnie na rynku są wystarczająco dobre. Opóźnienie obrazu jest wciąż odrobinę widoczne, nie możemy się doczekać kiedy będziemy mogli przetestować monitory z krótszymi czasami odpowiedzi, ale postęp dokonany w ciągu ostatniego roku jest bardziej niż satysfakcjonujący.
Wada numer dwa to współczynnik kontrastu, który jest gorszy niż w przypadku monitorów CRT. To prawda, ale tak naprawdę nie wpływa to na jakość obrazu. Poziomy jasności są wyższe niż rok temu i często można się przekonać, że spokojniejsze gry lepiej wyglądają na monitorze LCD niż CRT.
DALEJ: Nowe niedogodności
 |
| Spis treści |  |
|
|