Geneza Pentium III
Pentium III ma swoje korzenie w Pentium II, które z kolei jest oparte na zmodernizowanym rdzeniu Pentium Pro. Wszystkie trzy mają jedną rzecz wspólną - pamięć podręczna L2 cache jest zintegrowana albo w samym rdzeniu, albo bardzo blisko niego. Właśnie z powodu wbudowania pamięci podręcznej do struktury rdzenia, Pentium Pro był gigantycznym układem podług dzisiejszych standardów, co przekładało się na bardzo wysokie koszty produkcji. Chcąc te koszty zmniejszyć, Intel zdecydował się na wyprowadzenie pamięci podręcznej z rdzenia i umieszczenie obu na małej płytce drukowanej (Pentium II Klamath). Płytka ta nie mieściła się już w klasycznej podstawce procesora, a wsuwana była do dłuższego slotu (Slot-1). Jednocześnie Intel wprowadził pamięć SDRAM (66 MHz).
Wraz z wprowadzeniem rdzenia następnej generacji (Deschutes), Intel podniósł częstotliwość zegara szyny z 66 do 100 MHz. Oczywiście wymagało to nowego chipsetu i właśnie w tym momencie pojawił się 440BX. Zdominował rynek na ponad rok, oferował świetną wydajność dzięki 100-MHz szynie pamięci, był bardzo stabilny i łatwo poddawał się przetaktowywaniu. W skrócie - był to chipset marzeń. Przejście z Pentium II do Pentium III nastąpiło wraz z wprowadzeniem rdzenia Katmai, który był jednocześnie pierwszym rdzeniem zawierającym obsługę nowych rozszerzeń SSE SIMD.
Procesor Pentium III Coppermine w wersji Slot-1 (Pentium III E lub EB) - widok z przodu i z tyłu.
Dopiero następna generacja, zwana Coppermine, pozwoliła na ponowną integrację pamięci L2 cache w strukturze rdzenia (Pentium III E, pokazany na obrazku powyżej). Chipset i820 (Camino) w zamyśle miał zostać następcą bardzo popularnego chipsetu BX. Intel tutaj jednak przedobrzył, gdyż konieczność stosowania pamięci RDRAM wyniosła koszt budowy systemu ponad poziom, jaki większość nabywców była w stanie zaakceptować, a wersję SDRAM trapiły problemy niestabilności i mniejszej wydajności, powodowane przez układ translacji pamięci (ang. Memory Translator Hub - MTH). W wyniku tego chipset BX pozostał jedyną rozsądną platformą dla Pentium III, poza Apollo Pro 133A firmy VIA. Jak sama nazwa wskazuje, zegar FSB chipsetu Apollo 133A został podniesiony do 133 MHz (Pentium III EB) wraz z odpowiednią modernizacją zegara szyny pamięci (PC133 SDRAM).
Rdzeń Coppermine pozwolił Pentium III na przełamanie bariery 1 GHz wkrótce po tym, jak udało się to Athlonowi (tak, AMD było szybsze), jednak kolejne potknięcie nastąpiło przy 1.13 GHz. (Tom's Hardware odegrało główną rolę w odkryciu tego problemu.) Jednocześnie chipset BX został zastąpiony i815 (Solano), oficjalne certyfikowanym do pracy ze 133-MHz zegarem. Ten chipset wyznaczył również koniec ery Slot-1, a także wprowadził interfejs UltraATA/100 na rynek masowy.
Chociaż Pentium 4 ma wyprzeć Pentium III, ten ostatni reprezentuje wciąż bardziej dojrzałą platformę, co przekonało Intela do dokonania ostatniego przeglądu generalnego rdzenia (Tualatin). Głównym rynkiem były serwery i notebooki. W przeciwieństwie do wszystkich poprzednich wersji (Deschutes, Katmai, Coppermine), Tualatin nie stosuje tego samego rozkładu sygnałów, przez co stał się niekompatybilny z dotychczasowymi płytami Socket370. Było to celowe posunięcie ze strony Intela, który chciał w ten sposób wspomóc akceptację Pentium 4 na rynku. Wydawało się to niezbędne do odparcia nacisku ze strony Athlona XP AMD.
WSTECZ | DALEJ: Pentium III czy Celeron?
 |
| Spis treści |  |
|
|