Podsumowanie
Czasami Intelowi zajmuje to nieco dłużej... W przeciągu ostatnich dziesięciu miesięcy dookoła Pentium III dla systemów desktopowych zrobiło się bardzo cicho, ponieważ Intel musiał zrozumieć, że niemożliwe było wyciśnięcie więcej niż 1 GHz z konstrukcji Coppermine. Wielu ludzi uważało, że Pentium III już stracił swoją przyszłość i kto mógłby ich za to winić?
Wydaje się teraz, jakby Intel wpędził się w kłopoty ze swoim 0.13-mikronowym procesem. Nowe Pentium III, które właśnie wam zaprezentowaliśmy, nie pokaże się na półkach sklepowych w najbliższej przyszłości. To samo dotyczy 'Northwooda', nadchodzącej 0.13-mikronowej wersji Pentium4 z gniazdem Socket478, która już teraz pracuje z zegarem powyżej 2 GHz we wszystkich laboratoriach testowych producentów płyt głównych. Zbyt sprytny marketing, albo problemy produkcyjne mogą być powodami dziwnej decyzji Intela - prawdopodobnie nigdy się nie dowiemy. Wiemy jednakże, że nowa wersja Pentium III mogłaby rzeczywiście wywrzeć spory wpływ na przedłużenie czasu życia Pentium III.
Nie mam wątpliwości, że nowa konstrukcja i technologia wytwarzania mogłaby umożliwić produkcję procesorów Pentium III z takimi szybkościami zegarów, że zawstydziłyby Pentium 4 w wielu benchmarkach. Intel nie chce już zakłócać powolnej i ciernistej drogi Pentium 4 do sukcesu, jak też nie chce obniżyć i tak niskiej sprzedaży RDRAM. Jeżeli jednak nowe Pentium III nie ukaże się wkrótce, publika nawet nie będzie pamiętać tego procesora. Wątpię, aby Intel zdawał sobie sprawę z konsekwencji. Ludzie, którzy chcieliby kupić szybsze procesory Pentium III już dzisiaj, raczej wybiorą platformę Athlona, niżeli będą czekać na premierę Tualatina, czy - co jeszcze mniej prawdopodobne - zdecydują się na system Pentium 4.
WSTECZ | POWRÓT
 |
| Spis treści |  |
|
|