Zmiana na megapiksele
Jak już wspomniałem na wstępie, obraz przechwycony przez kamerę jest przesyłany do czujnika. Potrafi on "przerobić" pewną ilość pikseli, tak jak zwykła kamera. Im więcej tych pikseli będzie, tym ostrzejszy obraz uzyskamy. Do tej pory dyskusja nie dotyczyła wielkości czujnika. Logitech zdecydował więc powiększyć czujnik tak, aby uzyskać obraz lepszej jakości. W momencie, kiedy układ elektroniczny porównuje dwa obrazy, będzie miał więcej informacji do precyzyjnego określenia ruchu myszki. Wartość 4.7 megapikseli oznacza, że jest to ilość pikseli zawartych w jednym obrazie cyfrowym, przemnożona przez ilość obrazów uzyskanych podczas sekundy działania myszki. Logitech wyjaśnia, iż zwiększenie wielkości czujnika zmniejsza ilość pobieranych obrazów na sekundę. Nie podaje jednak "czarno na białym" dwóch składowych liczb. Być może firma obawia się stwierdzenia, że zmniejszenie ilości pobieranych obrazów jest technologicznym cofaniem się i że może to źle wpłynąć na wizerunek marki.
Bolesne obliczenia pewnego redaktora
Nawet jeśli znalibyśmy te dwie liczby, nie możemy napisać wniosku, ponieważ nie mamy informacji na temat wielkości czujników Microsoftu. Nie mogliśmy jednak wytrzymać i postanowiliśmy zdobyć te informacje: mamy to w genach. Wydedukowaliśmy, że jeśli Logitech nie wspomina nic o szybkości, to musi być ona mniejsza niż w najszybszych produktach Microsoftu, czyli mniejsza niż 6000 obrazów na sekundę. Przypuśćmy, że dla rozwiązania MX jest to liczba 5500. Podzielmy wartość podawaną przez producenta przez tę właśnie liczbę, a uzyskamy liczbę pikseli analizowanych przez czujnik. W wyniku dostajemy 854 piksele, co w przybliżeniu daje obszar 29x29 pikseli. Niestety jest to tylko przypuszczenie, które ma za zadanie naświetlić ten obszar zagadnienia. Przewertowałem witrynę Agilent Technologies i znalazłem kilka ciekawych informacji na temat przetworników CMOS. Największy dostępny w tej chwili czujnik analizuje obszar 22x22 piksele z szybkością 2300 obrazów na sekundę. Zaczęliśmy więc obliczenia od końca. Czujnik ten ma 484 piksele, co po przemnożeniu przez 2300 daje nam w terminologii Logitecha 1.1 megapiksela na sekundę. Wiem już więc, że czujnik MX jest dużo bardziej zaawansowany niż inne aktualnie dostępne. Po dokonaniu tych wszystkich mądrych obliczeń zajrzałem na stronę Logitecha i znalazłem pewną informację na temat wielkości czujnika. Jest on o 80% większy niż największy dostępny na rynku. Jeśli więc przyjmę, że największym jest Agilent 22x22, to otrzymam po zaokrągleniu wielkość 30x30 pikseli. I voilà! Można liczyć od nowa. 30x30 daje czujnikowi 900 pikseli. Jeśli podzielę 4.7 megapikseli przez 900 to otrzymam ostatecznie 5222 obrazy na sekundę. Wreszcie dobrnąłem do celu. Osiągnąłem kres moich zdolności matematycznych, ale udało się osiągnąć wynik możliwy do przyjęcia: czujnik 30x30 i szybkość 5200 obrazów na sekundę.
Po prostu spytać
Po chwili przez myśl przeszedł mi pewien pomysł: może by tak zadzwonić do kierownika działu myszek Logitecha? Rozmawiałem z nim przez jakieś dwie minuty i po wyjaśnieniu problemu uzyskałem informacje: czujnik 30x30 i szybkość 5250 obrazów na sekundę. Ostatecznie nie wiedziałem czy być dumnym z poprawności moich obliczeń, czy palnąć się w głowę, dlaczego nie zadzwoniłem od razu. Czułem się jak głupek. Dostałem też dodatkową wiadomość na temat możliwości myszki. Jest nią maksymalna wykrywalna szybkość przesuwania, która wynosi 40 cali na sekundę. Logitech znowu wyprzedził konkurencję, ponieważ starsze czujniki oferują tę wartość poniżej 20.
WSTECZ | DALEJ: Test naukowy - Liczą się tylko wyniki
 |
| Spis treści |  |
|
|