Enlight: Wojna z hałasem
Obudowę 7247DBZ polubiliśmy od pierwszego wejrzenia. Jest uderzająca dzięki czarnemu lakierowi i aluminiowemu przedniemu panelowi. Enlight oczywiście rozumie potrzeby wydajnych procesorów i gorących kart graficznych montujące dodatkowe wentylatory we wszystkich swoich modelach obudów.
To, co podobało nam się jeszcze bardziej to moduł kontrolujący pracę wentylatorów obudowy (na zdjęciu). Po jego instalacji w wolnej zatoce 5.25" i podłączeniu nawet czterech wentylatorów (wymagane są wentylatory z trójżyłową wtyczką) możecie regulować obroty każdego z nich. Możecie wybrać także stałą prędkość obrotową lub zależną od panującej temperatury.
Prototyp tej obudowy posiada dwie szczególne cechy. Chodzi tu o szyny montażowe do napędów, posiadają one na swych bokach specjalne wgłębienie (U-seam). Dzięki temu osiągnięto niższą emisję pola elektromagnetycznego emitowanego przez procesory taktowane wysokimi zegarami; pole jest tłumione wewnątrz obudowy dzięki brakowi szczelin między napędami a obudową.
Czarna struktura pośrodku to część systemu chłodzącego procesor. Z tyłu obudowy zamontowane są wentylatory pracujące ze znacznie niższą prędkością obrotową niż te, pracujące na wiatraczkach chłodzących najnowsze procesory. Na sam procesor wystarczy założyć tylko radiator, który będzie chłodzony przez wentylatory, które opisaliśmy. Jedyną potrzebną jeszcze rzeczą, jest zasilacz wyposażony w dwa wentylatory zapewniający szybkie i efektywne odprowadzanie ciepła.
Enlight posiada także w ofercie obudowy mini ATX. Wyróżnia się jednak tym, iż stosuje klasyczne zasilacze o mocy 300 W. Normą na rynku są bardziej zwarte modele ze słabszymi zasilaczami, chłodzonymi przez mniejsze, ale za to głośniejsze wentylatory.
WSTECZ | DALEJ: Enlight: Wojna z hałasem, ciąg dalszy
 |
| Spis treści |  |
|
|